Maestro || Geir Tangen



Tytuł:        Maestro
Autor:        Geir Tangen
Wydawnictwo:  Dolnośląskie
Liczba stron: 318


"Wszystko, co może pójść źle, pójdzie źle, i to w najgorszym możliwym momencie."






Zanim przejdziemy do samej książki chciałbym wam bliżej przybliżyć sylwetkę naszego autora jakim oczywiście jest  Geir Tangen. Pracował jako dziennikarz i redaktor w kilku norweskich wydawnictwach. Według statystyk od  ponad pięciu lat prowadzi najpopularniejszego bloga poświęconego literaturze! Jego recenzje czyta regularnie ponad 170 000 osób. Każdy z blogerów chyba marzy o czymś takim, ale Geir poszedł o krok naprzód i napisał książkę. Podkreślam, że mamy tutaj do  czynienia z debiutem!


Zdradzę wam małą tajemnicę! Osobiście nie przepadam za norweskimi kryminałami, a wiem, że takich osób jest bardzo mało. Niestety dla mnie lepsze są po prostu amerykańskie, a nawet czasem polskie. Jednak w przypadku Maestro jestem na tak. Przyczyniło się do tego kilka rzeczy. Po pierwsze jak już wcześniej wspominałem jest to debiut. Bardzo szukałem niedociągnięć, ale ich nie znalazłem. Fabuła jest bardzo dobrze dopracowana, opisy bardzo szczegółowe.


O czym jest Maestro? Poznajemy pogrążonego w depresji dziennikarza, którego dobre lata już chyba minęły. Pewnego dnia odbiera on bardzo tajemniczego e-mail'a w którym anonim zawiadamia go o planowanym czynie popełnienia przestępstwa.Niestety następnego dnia dochodzi do zbrodni, a on zaczyna otrzymywać więcej przesyłek. Po kilku ciężkich przypadkach policja dochodzi do wniosku, że same czyny popełnienia morderstwa są bardzo znajome.


Na początku ciężko skojarzyć fakty. Jednak po chwili już jest wiadome, że Maestro wzoruje swoje "mordy" na podstawie bestselerowych powieści kryminalnych  m.in Jo Nesbo. Czy policji uda się w końcu go powstrzymać? 

Czy polecam?  Powiem szczerze, że książka przeszła moje oczekiwania. Uwielbiam zabierać się za debiuty, ponieważ czasem one w świetny sposób potrafią mnie zaskoczyć. Mroczna, intrygująca i wciągająca powieść dla prawdziwych fanów dobrego kryminału. 



Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu


7 komentarzy:

  1. No i kolejna książka ląduje na mojej liście. Wydaje się bardzo dobra, z ciekawą fabułą, a że ja kocham kryminały, tym większa moja chęć przeczytania tego debiutu.

    Pozdrawiam,
    bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja lubię norweskie kryminały, podoba mi się ten chłodny mroczny klimat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też norweskie kryminały lubię (nie to żebym znała ich jakoś bardzo dużo, jestem nowa w tym gatunku), a ten szczególnie mnie zainteresował. Dodaje na moją listę czytelniczą, zaraz jak uda mi się przeczytać więcej pozycji Nesbø.

    giraffe-and-books.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwsze muszę powiedzieć, że te okładki Dolnośląskiego mega mi się podobają. Po drugie - whoa, ja kocham norweskie kryminały, a fabuła tego sprawia, że nie mogę przejść koło niego obojętnie! Będę musiała się w niego uzbroić!

    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń
  5. mam tą pozycję na półce i jeszcze się za nią nie zabrałam. Ale muszę szybko nadrobić zaległości, zdecydowanie.

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O no proszę. Kolejny udany debiut? Must have - szczególnie, że piszesz, że dla fanów dobrego kryminału :)

    pozdrawiam
    kasiaiksiazki.blogspost.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czytać recenzje o ksiazkach, które są świetne wtedy i ja zapalam się do ich przeczytania.:)))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 BartoszCzyta , Blogger